Polecamy

Reklama

Napisz do nas

Adres poczty elektronicznej jest chroniony przed robotami spamującymi. W przeglądarce musi być włączona obsługa JavaScript, żeby go zobaczyć.

Czytania z dnia

  • Czytania na niedzielę, 17 grudnia 2017

    III niedziela Adwentu

    (Iz 61,1-2a.10-11)
    Duch Pana Boga nade mną, bo Pan mnie namaścił. Posłał mnie, by głosić dobrą nowinę ubogim, by opatrywać rany serc złamanych, by zapowiadać wyzwolenie jeńcom i...

Benedykt XVI przypomniał postać św. Piotra Damiani
Św. Piotr DamianiZnaczenie głębokiej modlitwy, pracy intelektualnej i zaangażowania w życie Kościoła podkreślił Benedykt XVI podczas dzisiejszej audiencji ogólnej w Watykanie.

W ramach cyklu poświęconego pisarzom chrześcijańskim Ojciec Święty przypomniał postać żyjącego w XI wieku św. Piotra Damiani. „Niech przykład i wstawiennictwo św. Piotra Damiani będą dla nas natchnieniem do odnowienia naszej miłości Chrystusa i Jego Kościoła” – powiedział papież wiernym zgromadzonym w watykańskiej auli Pawła VI.

Benedykt XVI zachęcił wiernych, by nie dali się pochłonąć aktywizmowi, problemom i troskom każdego dnia, zapominając iż Jezus powinien być w centrum naszego życia. Przypomniał, że urodzony w 1007 r. św. Piotr Damiani był wybitnym teologiem, który wzywał do umieszczenia Chrystusa nie tylko w centrum życia mniszego, ale także każdego ochrzczonego. Jest także zachętą dla nas.

Św. Piotr Damiani podkreślał także znaczenie surowości życia zakonnego: w ciszy klasztoru mnich jest wezwany do życia modlitwy w dzień i w nocy, z długimi i surowymi postami: powinien ćwiczyć się w miłości braterskiej i posłuszeństwie przeorowi. - W studium i medytacji Słowa Bożego Piotr Damiani odkrył mistyczne znaczenie Słowa Bożego, odnajdując w nim pokarm dla życia duchowego – przypomniał Benedykt XVI.

Papież zwrócił uwagę, że święty pomimo, że postrzegał Kościół jako komunię, dostrzegał także istniejące w nim niedoskonałości. Nie obawiał się krytykować zepsucia kleru, biskupów czy opatów, zachowujących się jak świeccy władcy a nie pasterze dusz. W 1057 r. św. Piotr Damiani opuszcza klasztor, by zostać kardynałem – biskupem Ostii i wspierać papieży. Dziesięć lat później uzyskuje pozwolenie by powrócić do klasztoru. Mimo to wspierał papieża jako legat w delikatnych kwestiach. W roku 1069 św. Piotr Damiani udał się do Frankfurtu nad Menem, gdzie zdołał przekonać cesarza Henryka IV, by nie opuszczał swojej prawowitej małżonki, Berty. W roku 1071 jako legat papieski współuczestniczył w konsekracji kościoła benedyktynów na Monte Cassino, w roku następnym przybył do Rawenny, by tamtejszego biskupa, Henryka, pojednać ze Stolicą Apostolską. W nocy z 22 na 23 lutego 1072 r. zaskoczyła go śmierć w klasztorze benedyktynów w Faenzy.

Papież pozdrowił pielgrzymów w kilku językach. Zwracając się do Polaków w ich ojczystym języku powiedział: "Drodzy pielgrzymi polscy, bracia i siostry! Bardzo serdecznie was pozdrawiam. Wczoraj obchodziliśmy święto Narodzenia Najświętszej Maryi Panny. Jej narodzenie było dla świata zapowiedzią zbawienia, które jest celem życia każdego z nas. Niech Maryja wyjedna wam łaskę wiary, pokój ducha i nadzieję na życie wieczne. Wam tu obecnym i waszym bliskim z serca błogosławię!"

Źródło: KAI